saglópur, á lífi
Trzydziesta druga. / sobota, 31 grudnia 2005. 14:12:29

Aaa ! Dzisiaj Sylwester ( toż to eureka ! :P ) Wierze, że będzie fajnie ;) Każdemu zyczę Szczęśliwego Nowego Roku .. i miłej zabawy Sylwestrowej :)

ania

komentarze [0]

Trzydziesta pierwsza. / wtorek, 27 grudnia 2005. 20:41:01

Święta, święta i po świętach można by już powiedzieć :) A co do świat to minęły przyjemnie, szybko - o taaaaak, no i obficie pod względem obżarstwa :) Jak dla mnie było miło :) Magia świąt za nami.. Nastały pojebane czasyy.. Żesz Fak !

ania

komentarze [2]

Trzydziesta. / piątek, 23 grudnia 2005. 20:08:29

Chyba nic mi innego nie pozostało jak złoczyć Wam Bożonarodzeniowe życzenia :) Tradycyjnie - zdrówka, szczęscia, pomyslności :) wielu pieknych chwil w życiu, mało smutków, usmiechu na mordkach, zadowolenia z siebie i ze swoich decyzji, dobrych ocen w szkole, dobrych kontaktów z bliskimi i przyjaciółmi, znalezienia drugiej połówki ( :)) ) lub udanego pożycia ze swoim wybranym / wybranką :) Na te zyczenia natchnęła mnie piekna kartka, którą dostałam od Martusi :)) Dziękuje :** Wesołych, ccieplutkich świat Bożego Narodzenia :D:D

ania

komentarze [0]

Dwudziesta dziewiąta. / czwartek, 22 grudnia 2005. 16:20:16

No i nadszedł koniec szkoły :) Świeta już tuż, tuż.. jeszcze tylko jutro i hejaaa :) Dzisiaj w szkole były Jasełka, nie powiem - ciekawe, ładnie przygotowane (na swój sposób) z ciekawą ideą i druzgocącą obsadą :) Ale dlaczego, no powiedzcie mi łaj .. Połowa akwizytów byla "nasza" czyli ubiegłorocznego kółka teatralnego :> Nie rozumiem tego :P Kradzione okna, świeczniki... to samo ustawienie przedmiotów.. wszystko "zabrane" z naszego wystepu :) No cóż, widocznie tegoroczne klasy drugie maja skłonności do kleptomani, tudzież do podkradania pomysłów :) Jak dla mnie całość wypadła zniośle, miło i przyjemnie, przede wszystkim dlatego, że siedziałam w nieźle " pokreconym" w pozytywnym tego słowa znaczeniu gronie :) Gronie, które trzymało wibratór w rękach - czasami tez na kolanach :P .. tak, Monika ma fajne pomysły na prezenty :) Pobyt w Kinema Siti w naszym miejscie (lol) umilił mi dodatkowo łszyt ( łszyt pierwszej fazy, drugiej nastapił na sali gimnastycznej) wywołany.. yhm, jakby to ująć :) Naparciem na kogoś (hmmm) :) Chyba podziekuje Monice, ze przez przypadek popchnęła mnie w tamtą stronę :) Połszytowałam troche, a przez następna godzine oglądania dżasełek mogłam patrzeć na mojego męża z perspektywy czterech rzędów :) Zdarza się ! poza tym kazdy dzis kazdemu składał zyczenia, a Daria to nawet dostała ładnego Misia.. no nic, pozazdrościć takiej takiego partnera :P Gdyby mój jezdziec na białym rumaku wiedział, ze ja go lubluuu.. to by mi też pewnie kupił (skromniacha) :P Co do lekcji to LOL.. Na chemi nas jacyś robotnicy podglądywali zza okien, co w pewnych momentach doprowadzało mnie do wybuchu smiechem :) Lachowski, bowiem próbował pisac z tym podglądywaczem kartkówe.. Chyba mu jednak nie wyszło :) Pluton jak to Pluton - nie sprawdził sprawdzianów :) Z dyrektoorką czytaliśmy coś o Polikarpie.. ten kto to pisał ( utwór anonimowy jest, może ten ktoś sie wstydził przyznać, do tego wiersza), to mial niezłą schizę :) Niektóre słowa były naprawde fajne :P Kilka osób w klasie ( oczywiscie z Godylem na czele ) czytało swoje wypociny o przypowieściach.. Zabolała mnie praca Byncka z zołądkiem przez " RZ" osz Ty :P Pozniej była matma.. o której słowa nie wspomne :) Gdybym sie nauczyła to by było fajnie... ale sie nie nauczyłam i nie było fajnie .. later były wspomniane jasełka :) a nastepnie angielski, na którym siedzieliśmy i nic nie robiliśmy :) Z sąsiednich klas słychac było śpiewanie kolęd :) Tymczasem my podziwialimy prace Kari Bori ( tak, ona i jej plakaty:P) a poźniej rozmawialismy o świętach, o obowiązkach, o prezentach i sylwestrze :) Hmm.. po angielskim, logiczna sprawa - włef... Tu zaczął się mój nieokiełznany wiraż :) No cóż.. 45 minut, które sprawiło, ze sale wprost rozwalało :) Dla takich kolejnych lekcji moglabym zrobić wszytko :) Nic mi więcej nie potrzeba było w tym czasie oprócz niebieskiej koszulki, kremowych spodenek, umięsnionych nóg .. i traperów w szatni :) Nico, tylko to i ten cudny widok.. :) Aż momentami się zagapiłam w jego stronę :P Dziękuje za numer :)) :D

ania

komentarze [1]

Dwudziesta ósma. / środa, 21 grudnia 2005. 13:27:37

Popadało i stopniało, a teraz jest gupia chlapa :) I koniec nauki.. no prawie koniec , bo jeszcze tylko jutro :) Pomine fakt, ze jeszcze przede mną sprawdzian z matematyki (serceeeee... :]) :P I chyba coś z chemji.. ojoj :) mam to gdzieś :) Poza tym to jutro są dżasełka.. coprawda w tym roku już nie bede brała w nich udziału - bywaaa- ale z checia obejrze wypociny innych uczniów :) A dzisiaj jak to dzisiaj.. Zaliczyłam małą glebejszyne po wyjsciu z sali gimnastyczne - ale żyje :) Ja po prostu chciałam szybciej dość do bramy i mi nie wyszło (lol) Z resztą lekcji tez jakoś to było, sepleniajaca Grzesiakowa zrobiła nam poraz kolejny test ze zrozumieniem (dziekuje, allahy ku pani.. moze ja nie lubie takich testów ?:P:) a na biologi waliło.. waliło jak nigdy.. bo pani duże R. paliła kośći.. nie było przyjemnie :P :) jejuuu no.. on jest tak śliczny, żeeee nooo.. mnie njeee ma na jego cudowny widddddooooook (serduszka) :)))

ania

komentarze [1]

Dwudziesta siódma. / niedziela, 18 grudnia 2005. 18:29:50

Taaaaaaaaaaaaaaaaa, a za oknem pada, aż miło popatrzeć :))

ania

komentarze [1]

Dwudziesta szósta. / piątek, 16 grudnia 2005. 15:24:21

No i mamy łikend :) Kolejny, krótki odpoczynek od szkoły :) Na całe szczescie za tydzień święta i tego wolnego czasu bedzie nieco wiecej :) Chociaz.. dzisiaj w szkole było miło - nie powiem :) Jedna lekcja była tylko - geografia :P i sprawdzian, sciagi poszły w ruch jak to z Lechem bywa :) Po tej cudnej lekcji, Władimira posłała społecznosc klas 3 do kina.. no tak, wywalila nas ze szkoły na film :) Stowarzyszenie umarłych poetów .. dla niektórych film ten był pornolem.. gratuluje podejscia :) ale to tylko nasza szkoła ;) Mnie sie ogolnie podobało, film taki sobie w sumie, same pasztety wsrod chłopakow ( moze poza jednym) ale było dobrze :) Pozniej skoczyło sie jeszcze na chwilke do miasta i pedem do domu, bo oczywiscie jakby to było gdyby nas nie zastała zima po wyjsciu z kinema siti :) looool.. a Teraz sobie siedze i tak bazgram :) Wysłałam Marcie :* kilka piesni :) ( chyle czoła ku kazziee ) :) Dodałam sobie fotke na fotołblooga (sciana) :D i swiece :) a potem jak to potem łif szatany na miasto :P :D

ania

komentarze [1]

Dwudziesta piąta. / czwartek, 15 grudnia 2005. 19:11:02

Jest tam tak cicho, że słyszymy
piosenkę zaśpiewaną wczoraj:
"Ty pójdziesz górą, a ja doliną..."
Chociaż słyszymy - nie wierzymy.

Nasz uśmiech nie jest maską smutku,
a dobroć nie jest wyrzeczeniem.
I nawet więcej, niż są warci,
niekochających żałujemy.

Tacyśmy zadziwieni sobą,
że cóż nas bardziej zdziwić może?
Ani tęcza w nocy.
Ani motyl na śniegu.

A kiedy zasypiamy,
We śnie widzimy rozstanie.
Ale to dobry sen,
ale to dobry sen,
bo się budzimy z niego...

Jakoś tak, lubie ten wiersz :)


ania

komentarze [1]

Dwudziesta czwarta. / czwartek, 15 grudnia 2005. 19:01:30

Zaś inaczej .. Nie bić, nie kopać, nie molestowac itd. mnie za to :) Po prostu znudził mi sie poprzedni wystrój bloga ( w każdym badz razie coś na tej zasadzie ) Z tego tez powodu, że znudził mi sie, wytęzyłam moje szare komórki i zaczełam szukac idealnego ochotnika na zajęcie jego miejsca :) nie było łatwo, wybrałam w miedzyczasie jakieś 3 szablony, ale jakoś tak żaden nie spełniam moich kryteriów .. jeden nie miał ani ksiegi, ani archiwum, ani linków ( dobrze, ze miał chociaz komentarze.. w sumie to nie wiadomo :D) ale ładny był ogolnie, drugi jakies dziki sie zrobił po jednym dniu, a trzeci był ładny ale nie na tyle ile powinien ;) Tym oto spodobem mam teraz teen szajblon :) Ujdzie w tłolcu, a ta muza to jest najlepsza ;) Piosenka z cyklu Ruudolf Czerwonowłosy (peace) wiem, wiem.. dałn :) Poza tym tak z leksza sie nudze, nie chce mi sie otworzyć plecaka.. a woooła, tak woła, ze chyba na całej ulicy słychac.. biedaczek, zajerze do Ciebie kiedyś ;) Heeh.. właszka.. zajrzeli dzisiaj do mnie kolednicy.. jak ich zobaczyłam to myslałam, ze zawału dostane.. ja rozumiem, że święta idą ( coprawda jeszcze troche czasu jest..) dzieciaki chcą mieć na cukierki i na czipsyyy, ale zeby sie tak ubierać.. :| Oni, czy tam one.. ewentualnie oni i one.. wygladali jak banda przychlastów urwanych z choinki :) ten stroj kosciotrupa był naprawde seksi.. :) Moi kochani to była przesaada :D Jaa, ja i moje kredki :) kocham ten stan.. jak sie nudze to marudze.. i rymuje nawet :D Hmm, poza tym to mam ostatnie ogrome zboczenie na punkcie pana... ajajd klwqjkejhfnm dkajd :D Pozdro Putin :P Jak sie w koscielel gdzies usadowi w pobliżu to po zabawie.. :) noo, jak włef ma z nami to tez jest miło :P ale cóż.. " on kocha ją, nie mnieee" :) :D Dopra, teraz to ja ide.. bo majaki mam :) aa.. i Dj Marton dzisiaj wraca :D:D

ania

komentarze [1]

Dwudziesta trzecia. / sobota, 10 grudnia 2005. 10:43:05

Nareszcie weekend :) Nalezy sie człowiekowi chwila odpoczynku od szkołyyyy :) Szkoda, że ta chwila trwa tak krótko.. bu :P Wczoraj chciałam sobie dodac notkę, ale cos mylog mi nie działał.. albo jakaś zawiecha albo cuś, a jak juz zadzialało to mi sie odechciało pisac :) Tak to bywa ..
U mnie jako tako chyba :) Własnie siedze sobie w pidzamie :P Posprzatałam w pokojuuu, zapodałam sobie kadzidełka i piszee :)
Co do wczoraj to hm, miły dzien :) Poza pewnymi ekscesami :P o LoLu.. Dlaczego Moskwa zyje :> łaj .. Jak ja tego dzwonca nie lubie to już koniec świata (głupek) :) Dobrze, że to już ostatni rok w tej szkole, bo by mozna dostać choleryy (ja już troche mam) Tak w ogóle to ja nie wiem czy czasami nie dobiegł kresu okres chodzenia do tej szkoły, jeszcze troche a by nas usunieteo zaa.. kradzież i domolke (peace) No zdarza się (aniołek) Nie mowa wina, ze Arciszewski nas nie umie doprowadzić do porzadku... Potem tak jest jak jest :) Czyli jest atak na klase pani N.. pod postacia niszczenia kwiatków, molestowania choinki, obdrapywania scianyy, odrywania belek, niszczenia zdjec klasowych.. no i kradzeżyy pierdółek z gazetki klasowej (no co, ładne te mikołajki były to sobie wziełam :)) Co jak co skonczyło sie na opieroniczu od dyrektorki i od Nowi, która zagroziła, ze od tej pory bedzie nas uczyc (killer) chciałaby :P Coś sie jej odkupi i bedzie dobrze :) No :) Reszta lekcji jako tako przeleciała, nareszcie mam za soba sprawdzian z histori.. uf :P O technice i Moskwie już wspomniałam.. ave :P W piatek wieczorem, jak to w piatek wieczorem byłam z dziewczynami na miescie - no bo jakby inaczej :) Jak zawsze miło i przyjemnie :) W sumie była to jakby takak mała forma pozegnania Marty, która jedzie dzisiaj do cioci Brydzi :P kurcze, szkoda.. :( No ale mam nadzieje, ze ten tydzien minie szyyybciutko :) Bardzo szybciutko :) Bo co my tu bez Ciebie robić bedziemy (hmmm) olaboga ! Na sam koniec moich nedznych wypocin pozdrawiam Marte :*:* szerokiej drogi zyczee
( ulubiony tekst mojej babci.. ech:)), Hanne i Kastarzynee (Boziii) :* No.. a Su is łering a kejkk :P

ania

komentarze [1]

Dwudziesta druga. / czwartek, 8 grudnia 2005. 21:04:11

No i mamy już czwartek, dorzucam swoje 3zł wchodzac tutaj, szczerze mowiac to nie ma o czym pisac :) Zyłka nas wyyy.. wyrolowała i nie przyszła do szkoły :[ Ponoc bedzie po swietach.. fajna jestes.. pozdro :P Poza tym to nic, jutro gupi dzien.. Moskwy ryj przed 45 minut.. miooodzio... :| ale dobrze, ze to ostatni dzien szkoły :) Bo juz sie zygac chce ;) idee bo trza :)


ania

komentarze [0]

Dwudziesta pierwsza. / wtorek, 6 grudnia 2005. 14:14:21

A jednak zyje :) Chociaz mamy wtorek i nigdy nic nie wiadomo :P Z nudów, tak jakby.. a raczej z checi robienia czegolkolwiek innego niż nalezy :) czyt. otwórz plecak.. wlazłam na myloga wpisałam magiczne hasło i jetem :) Chyba ze łszytem.. pewne sprawy ida coraz lepiej - kto wie, ten wie :) I ogolnie.. nie ma powodów do zmartwien.. no moze jedynie sprawdzian z fizyki i jakieś tam pierdy, które zawsze były i będa:) a
bu,bu.. jakoś sie przezyje :) Dzisiaj mamy Mikołajki, dziękuję.. Przemo za swiecznik (peace) Przy tej okazji zjadłam chyba kilo lizaków :D Zdarza sięę :) I w tym miejscu koncze moje wypocinyy.. pozdrawaiajac wszystkich cieplutko :*

" Niepozorne szepty, przeradzają się w krzyk "

ania

komentarze [0]

Dwudziesta. / niedziela, 4 grudnia 2005. 22:10:53

No i od jutraaaa.. od nowaaaaa... 5 gupich dni, mniej - bardziej, aczkolwiek głupich ;) Ogólnie - dobrze jest ;d Jak dozyje to tu wróce .. :p

ania

komentarze [1]

Dziewiętnasta. / sobota, 3 grudnia 2005. 10:40:04

a mam sobie urodziny ... :) no bywa :D

ania

komentarze [0]


. menu



goł goł pałer rendżers